
Na jej szczycie znalazła się brazylijka - Giselle Bundchen. Była dziewczyna Leo Di Caprio wyciąga 33 mln dolarów rocznie. Na drugim miejscu jest Kate Moss z 25 mln, a na trzecim Heidi Klum ze smutnymi 8 mln.
Okazuje się, że Giselle jest pracowita jak mróweczka. Po zerwaniu kontraktu z potentatem bieliźnianym - firmą Victoria's Secret, Bundchen udało się podpisać rekordowo wiele kontraktów reklamowych - stąd ta kasa.
Jak już o tej modelce mowa, to przypomnę wszystkim zapominalskim, że jej imię wymawia się „Żizeli", a nie „Żizel", jak to robi większość ze znanych mi osób.
A oto informacja dla wszystkich, którzy poczuli ukłucie zazdrości, kiedy padła kwota 33 mln: Giselle działa w branży od 11 lat, musi strasznie dużo podróżować, niezbyt często widuje się z rodziną, Leo złamał jej serce, pozowanie do zdjęć to okropnie męcząca sprawa, a od wiecznego chodzenia na obcasach robią się haluksy!
Także proszę tu mi nie narzekać, że nie macie dostępu do takiej fortuny. Za podobne cierpienia to się najnormalniej na świecie nie kalkuluje.
Komentarze
Komentarze
| WOW! sumy robiace wrazenie! | 2007-08-30 18:17:52 jagoda |






